Barbarzyńcy – kłusownicy, co przez nich tracimy…

Kłusownicy – morsy
2015-11-29
Mikołajki w Borzęcinie
2015-12-06

Barbarzyńcy – kłusownicy, co przez nich tracimy…

Barbarzyńcy – kłusownicy, co przez nich tracimy…

ikra troci wędrownej przy ścieżkach

Do dziś w Dorzeczu Regi są miejsca gdzie trwają “rytualne mordy” ryb łososiowatych objętych ochroną ze względu na okres tarła. Ile ryb znika z rzeki? Mogą to być setki kilogramów, kto wie czy nie nawet tony. Zyskują na tym jednostki, traci całe społeczeństwo, ponieważ wraz z rybami znika potencjał przyrodniczy, na którym można by budować lokalną strategię rozwoju. Turystyka kwalifikowana w oparciu o wędkarstwo ukierunkowane na ryby szlachetne oraz poszanowanie tych zasobów wydaje się jedynym sensownym kierunkiem, jakim powinniśmy podążać. Początek sezonu wędkarskiego, który ma miejsce 1 stycznia, pokazuje jak wielkie jest zainteresowanie złowieniem troci wędrownej czy rzadszego łososia. Nad Regę na początku sezonu wędkarskiego przyjeżdżają setki osób, w skali roku są to tysiące wędkarzy z całej Polski. Zdarzają się także wycieczki zza granicy. Obcokrajowcy zazdroszczą nam nieuregulowanej, dzikiej rzeki powyżej Trzebiatowa, która jest o wiele bardziej atrakcyjna, niż rzeki zachodnie w znacznym stopniu przekształcone przez człowieka. Ten rodzaj turystyki wypełniłby “martwy sezon” turystyczny regionu. Połowy troci wędrownej i łososia to miesiące styczeń-kwiecień oraz koniec sezonu czyli połowa sierpnia do końca września. Liczymy na to, że realizowany aktualnie projekt “Budowy Niebieskiego Korytarza Ekologicznego…” z poziomu wojewódzkiego na obszarze Dorzecza Regi przyniesie większą świadomość lokalnym społecznościom.

 

 

 

         Widok stratowanych brzegów rzek, wydeptanych do czarnej ziemi, walająca się po brzegach ikra  

) z wyciągniętych hakami ciężarnych samic przyprawia o stan zwątpienia w rodzaj ludzki. Cykl życiowy tych organizmów skłania je do zachowań, które przy tak “rozwiniętym” społeczeństwie  kończą się wyrokiem śmierci!!! Tą krótkowzroczność można porównać do zabijania ssaków  noszących jeszcze w brzuchach swoje młode. Tego nikt o zdrowych zmysłach nie robi!!! Może stąd tak często w mekkach kłusowniczych tyle opakowań po napojach alkoholowych, niedopałków papierosów? Czy ryby są finansowaniem nałogów degradujących społecznie te osoby? Jest to ślepy zaułek zniewolonych ludzi, myślących najdalej o perspektywie dnia dzisiejszego… To jest charakterystyka większej części tej grupy społecznej. Pozostają ci drudzy – majętni, pazerni, chciwi widzący łatwy i szybki pieniądz. Wtedy w ruch idzie prąd elektryczny. Jest to wyrok śmierci dla rzeki. Giną wtedy wszystkie organizmy wodne łącznie z owadami stanowiącymi bazę pokarmową ryb. Żądza zysku nie oszczędza niczego i jej pokłosie dotyczy przy okazji płazów, bobrów, wydr itp. zwierząt objętych ochroną gatunkową.

 

 

Kupując ryby łososiowate od kłusownika stajesz się paserem, również odpowiedzialnym za ich obecność nad wodą.

 

 

Koniec zbytu = koniec kłusownictwa = lepsza przyszłość i rozwój regionu.

 

 

Opublikował: patrol TMRR

 

Udostępnij na: